Dawno temu klacz *Pialotta została pokryta naszym *Ulyssesem, ale potomek jako źrebię został sprzedany do Holandii do stadniny koni sportowych. Nie śledziłam jego postępów i właściwie nie miałam informacji o rozwoju klaczki. Pewnego dnia pojechaliśmy z Deanem na giełdę koni sportowych, gdzie zwykle można wybrać bardzo fajnego wierzchowca różnej płci, wieku, rasy oraz maści. Wybraliśmy się w poszukiwaniu ujeżdżeniowca, bo nasza kadra kulała pod tym względem. Obejrzeliśmy mnóstwo fajnych koni, doświadczonych i dopiero wdrążanych w pracy, kiedy Deanowi rzucił się w oczy kary rumak. Co prawda był otoczony gromadką widzów i każdy z nich z podziwem przyglądał się czarnemu zjawisku. Przepchnęłam się przez tłum, obejrzałam klacz i zaczęłam zadawać pytania. Szczęka mi prawie opadła kiedy dowiedziałam się, że stoi przede mną dumna córa Ulyssesa i Pialotty. Umówiliśmy się na próbną jazdę następnego dnia. Przyjechałam, wsiadłam i byłam zachwycona lekkością i sposobem ruchu tak podobnym do ojca. Kupilismy klacz i wróciliśmy z nią do Bernaux.
Uma ma niebagatelny rodowód. Od strony *Ulyssesa, który podczas naszego stacjonowania w Niemczech podbijał hipodromy i zajmował czołowe lokaty w zawodach. Piękny, gniady ogier o niepowtarzalnych odmianach i ruchu. Dał po sobie kilku potomków, m.in. stojącą w Dresagio Stud Ursullę. Jego ojcem był również świetnie radzący sobie w dresażu ciemnogniady ogier *Upwell Z naszej hodowli, który niestety padł na kolkę w 2012 roku. Matką Umy jest siwa *Pialotta, która reprezentowała swojego czasu Klasyczny Numenor, a jej rodzicami są nie kto inny jak sam *Totilas własności Portugalki oraz gniada *Pabiola, klacz stojąca w Starlight Meadows po sąsiedzku z Totilasem. Pabiola poszczycić się może dużą ilością zdobytych podium oraz licznym potomstwem, które z powodzeniem startowało w ujeżdżeniu. Natomiast obecność w Bernaux kolejnego potomka po *Totilasie świadczy o wyjątkowych predyspozycjach jakie ten ogier przekazuje. Uma to niemal jego kopia.
Dzięki kumulacji takich genów Uma jest klaczą dość dużą, ramową, z ładną głową o prostym profilu i bardzo inteligentnych oczach. Szyja jest umięśniona, klatka piersiowa szeroka, kłoda długa. Zad jest mocny, okrągły, zapewniający sprężystość ruchów. Kończyny są długie, z mocnymi stawami. Trzy z nich są także malowane na biało przy pęcinach. Dodatkowo na odziedziczonej po Totilasie smolisto-czarnej sierści, na czole znajduje się niewielka gwiazdka.
Uma to zwykle koń zachowujący się bardzo dobrze, nikt nie ma żadnych uwag, nikogo nie gryzie, nie kopie, nie jest upierdliwa, nie wszczyna bójek z innymi końmi, na pastwisku nie rwie derek, nie tarza się by być cała w błocie, nie wyrywa się podczas prowadzenia i nie kręci się podczas czyszczenia. Wydawać by sie mogło w takim razie, że Uma jest szukanym przez wszystkich koniarzy ideałem wierzchowca. I słusznie, bo do ideału całkiem jej niedaleko. Jak się wchodzi do stajni, to wystawia pysk i przygląda się czy może się do niej nie podchodzi. Jak nie- to trudno, a jak tak to może ktoś pogłaszcze, może coś przyniesie. Jest wtedy taka zadowolona, że jakby mogła to by z radości całowała po rękach. Na pastwisku to trochę pobiega z innymi końmi, ale zwykle stoi i je i się prawie nie rusza, po wybiegu grzecznie spaceruje. Jak się ją woła z połowy pastwiska, to przykłusuje, da się złapać bez żadnego 'ale'. Każdego człowieka traktuje podobnie, starając się nie utrudniać nikomu życia i posłusznie wykonuje polecenia.
A na treningu to jakby inny koń, może nie zupełnie inny, bo jest fajna w pysku, nie wiesza się na wędzidle, nie trzeba jej w kółko popędzać albo hamować. Kiedy zaczynamy pracę to odnoszę wrażenie jakby cała ta drzemiąca w niej energia jest uwalniana i przekładana na ruch i ujeżdżeniowe elementy. Po Ulyssesie odziedziczyła płynność przejść między chodami, a praca na treningach dodatkowo to usprawniła, na dodatek klacz niesamowicie prezentuje się w pasażach i piaffach co jest zasługą dziadka. W wyciągniętym galopie potrafi wyrzucać przed siebie giry z takim impetem, że czasem dziwię się, że jeszcze sobie nóg nie pourywała. Bardzo szybko się uczy i przyswaja nowości, dlatego z każdego treningu coś wynosi i nie trzeba powtarzać tego samego w nieskończoność. Jej jedyną wadą jest jedynie (i chyba aż) to, że okropnie wybija, przed jazdą wypadałoby po prostu przykleić tyłek do siodła. Wyjazd na zawody nie różni się prawie niczym od zwykłych jazd w domu, Uma jest może odrobinę bardziej zainteresowana otoczeniem i bardziej ożywiona. Nie przejmuje się tłumem ludzi, hałasem czy kolorowymi, fruwającymi w powietrzu ozdobami. Cechuje ją także duża jezdność, bo w zasadzie jeżdżące u nas dziewczyny, które zaczynają swoją przygodę z dresażem wsiadają na nią, a ona uczy wykonywania kolejnych elementów, warunkiem jest wytrzymanie turbulencji.
Osiągnięcia:
-
I miejsce w Dresażu klasy CC | Black Power Stud
-
I miejsce w Dresażu klasy CS | Hipodrom Arisha
-
I miejsce Dresażu klasy GP | Hipodrom Dynasty
-
II miejsce w Dresażu klasy CS | IAHF
-
I miejsce w Ujeżdżeniu dla innych ras w klasie GP | Hipodrom Paris
-
II miejsce w Dresażu klasy CS | Hipodrom Arisha
-
II miejsce w Dresażu klasy CS | Hipodrom Paris
-
II miejsce w Dresażu klasy CS | Hipodrom Paris
-
II miejsce w Dresażu klasy GP na Imprezie Rocznicowej | Summer Berry
-
III miejsce w Dresażu klasy C | Black Power Stud
-
III miejsce w Dresażu klasy GP podczas Zawodów Noworocznych 2019 | Samour Stud
-
IV miejsce w Dresażu klasy GP na Jesiennym Wieloboju | Liliowa Zatoka

