'Jezu Sham! Mam dla Ciebie wspaniałego konia!'- takimi słowami powitała mnie Kaitlin, kiedy odebrałam od niej telefon. A, że znamy się nie od dziś, wiedziałam, że wie co mówi. Bez ociągania, następnego dnia wpakowałam się w samochód z przyczepą i zajechałam do Ayr. Kaitlin wybiegła radośnie i zaprowadziła mnie do stajni nie dając nawet chwili odpoczynku po podróży. Zaprowadziła mnie do boksu kasztanowatego, bardzo dużego ogiera, który po chwili został wyprowadzony na stanowisko przez jednego z luzaków, przygotowany do jazdy i wprowadzony na czworobok. Zaczął bardzo niewinnie, od dobrego stępa, przekraczającego i energicznego, każdy jego krok napełniał mnie coraz to większą ciekawością. Byłam tak chętna by zobaczyć więcej, że całe to napięcie i wyczekiwanie na dalszy przebieg jazdy wręcz we mnie pulsowało. W pewnym momencie ruszył kłusem i aż kolana mi zmiękły, niebywale sprężysty, płynny i swobodny, a już całym sercem byłam jego gdy zagalopował. Po wszystkim, sama na niego wsiadłam, pobawiłam się, wiedziałam, że go biorę. Byłam pod ogromnym wrażeniem jego ruchu i tego, że wpadł Kaitlin w ręce. Kiedy załatwiłam wszystkie formalności ubrałyśmy ogiera w zestaw ochraniaczy i wpakowałyśmy do przyczepy. Wracałam cała w skowronkach.
Weltano jest synem samego Welt Hita II, wspaniałego kasztanowatego ogiera, który jest dobrze znany każdemu jeźdźcowi. Oldenburski Welt Hit, to nie tylko sportowiec z wieloma osiągnięciami, potwierdzającymi jego niezwykłe predyspozycje ale także reproduktor. Posiadając w swoim rodowodzie Weltmayera jest bardzo wartościowy pod względem genetycznym, uznany został w wielu związkach i dał liczne potomstwo. Natomiast matka, to klacz po holenderskim Nascar, który swoją sportową karierę zakończył w dość młodym wieku przez naderwanie ścięgna, jednak nie przeszkadza mu to w kryciu i tym samym użytkowany jest w hodowli. Nascar brał udział w zawodach ujeżdżeniowych klasy C, obdarzony jest fantastycznym lekkim ruchem, który przekazuje potomstwu. W jego żyłach płynie krew innego fajnego dresażowca jakim jest westfalski Luppin.
Zaaklimatyzował się bardzo szybko i tak samo szybko znalazł sobie towarzystwo, a mianowicie Lannistera. Przez jakiś czas stał obok Strusia, ale choć Welto nie ma tendencji do wszczynania awantur, dzięki tej dwójce w stajni cały czas coś się działo. Jest koniem bardzo pojętnym, towarzyskim, uwielbiającym, gdy ktoś drapie go za uchem czy klepie po szyi. Znany jest także ze swojego łakomstwa, bo z wielką chęcią zjadłby wszystko co znajduje się w okolicy. Wyłożone na wieczór siano wyjada co do źdźbła, a słomę udeptuje w taki sposób, że nie ma opcji żeby jej na następny dzień nie dołożyć lub całkowicie zmienić. To taki trochę misio, wielki i puchaty, a nie powiem, gabarytami robi wrażenie i większość osób nie podchodzi do niego z takim samym zapałem z jakim robią to do mniejszych koni. Po prostu chyba wygląda dość niebezpiecznie. Podczas czyszczenia i wszelkich innych pielęgnacji stoi potulnie jak baranek, jednak czasem ma ochotę zmienić pozycję stania w najmniej oczekiwanym momencie i potrafi stanąć na stopie swoim wielkim kopytem. Na dodatek potem udaje, że nie wie o co chodzi, gdy chce się go przestawić. Potwór jest obdarzony wspaniałym charakterem, ma swoje pokwikiwania przy klaczach i jakieś fochy przy innych ogierach, ale zazwyczaj nie ma z nim żadnych problemów. Na pastwisku to przede wszystkim musi się wytarzać, chwilę pobiega a resztę czasu to skubie trawę.
Od razu rzucają się w oczy jego gabaryty, jest ogromny. Ma przepiękną głowę z czujnymi uszami i bardzo mądrymi oczami, urody dodaje mu duża gwiazdka, która 'cieknie' aż nad chrapy. Szyja jest potężna, muskularna i długa, pierś jest szeroka i głęboka, kłoda mocna, grzbiet szeroki, zad umięśniony. Weltano ma bardzo zgrabne kończyny, z mocnymi stawami i twardymi kopytami. Charakteryzuje się wspaniałym sprężystym ruchem we wszystkich trzech chodach, dzięki temu każda wykonywana przez niego figura ujeżdżeniowa to raj dla oczu.
Wychodzimy na trening i jest ogromna radość, strzyże uszami, podszczypuje wargami, trąca nosem. I tak naprawdę, największy problem to mam z wsiadaniem, reszta to super sprawa. Weltano to koń chodzący idealnie na łydki, co prawda jest duży i trzeba to robić dość konkretnie, ale wystarczy ją przystawić, odstawić, przyłożyć w innym miejscu i on doskonale wie co się od niego chce. Nie jest to typ lecący do przodu, także zawsze warto mieć przy sobie bacik. Kiedy do nas przyjechał miał już niezłe podstawy, kontynuowaliśmy więc treningi systematycznie puszczając go na zawody towarzyskie, w między czasie uczył się także nowych elementów, który szybko przyswajał i mogliśmy wspinać się po szczeblach klas w dresażu. W obecnej chwili dobrnęliśmy do CS i kto wie co będzie dalej. Na zawodach jest bardzo roztargniony z samego początku, w momencie wyprowadzenia z koniowozu, potem aklimatyzuje się i się nie wygłupia. Na czworoboku współpracuje, idzie swobodnie i bez stresu.
Osiągnięcia:
-
I miejsce w Dresażu klasy CC w III Zawodach Dresażowych | Liliowa Zatoka
-
I miejsce w Dresażu klasy C | Frostfall Retreat
-
II miejsce w Dresażu klasy CC na Jesiennym Wieloboju | Liliowa Zatoka
-
II miejsce w Dresażu klasy CC | IAHF
-
II miejsce w Dresażu klasy C | Rubinova Sports Stud
-
II miejsce w Dresażu dla Ogierów klasy CC | Hipodrom Paris
-
II miejsce w Dresażu klasy CC | Hipodrom Arisha
-
II miejsce w Ujeżdżeniu dla innych ras w klasie CC | Hipodrom Paris
.jpg)
.jpg)